• Wpisów: 23
  • Średnio co: 127 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 14:07
  • Licznik odwiedzin: 25 438 / 3069 dni
 
majkacnotliwa
 
majkacnotliwa: Hmm..
Od ponad 2-ch miesięcy mieszkam w USA. Już mogę coś powiedzieć na temat ludzi, kraju, kultury. Amerykanie nie widzą nic po za czubkiem własnego nosa, nie znoszą obcokrajowców a szczególnie tych, którzy niewiele potrafią powiedzieć w ich języku. Przeważnie każdy dom posiada flagę amerykańską, w ten sposób pokazując jakimi patriotami są. Życie jest prostrze, to muszę przyznać, przede wszystkim tańsze. Dlatego nie ma kradzieży, ponieważ większości ludzi na wszystkie podstawowe do życia rzeczy stać. Pracuję i jestem zadowolona z pieniędzy jakie dostaję co dwa tygodnie, po 4h pracy. :)
Ale chciałabym stąd wracać. Tęsknie strasznie za moim mężczyzną. Widzimy się i rozmawiamy od czasu do czasu, gdyż moja mama nie pozwala mi rozmawiać jak ona jest w domu a zmiany ma różnie. No właśnie, moja mama. Ciężka kobieta. Nie akceptuje Jacka, to wszystko przez religie. Byłam wychowywana jako Świadek Jehowy ale nie odpowiada mi życie w tej wierze i chciałabym prowadzić życie inaczej niż mi nakazuje. Moja mama nie chce się pogodzić z tym. Próbuje jakoś wybić mi Jacka z głowy wymyślając o Nim niestworzone historie, że na pewno teraz ma inną i za jakiś czas mnie zostawi. Nie zna Go w ogóle i nigdy nie chciała więc jakim człowiekiem jest, nie wie. Jesteśmy razem już 8 miesięcy. Wiem o nim sporo na tyle, że jestem gotów wrócić do Polski i żyć razem z Nim. Jestem przekonana i mam ku temu wiele powodów, że jestem kobietą Jego życia. Na 24 lata jest bardzo dojrzały, takiego mężczyzny zawsze szukałam.. Przez cała sytuacje, od 2-ch miesięcy, które jestem w USA, nie dzieje się nic dobrego w domu. Wciąż to samo gadanie. Matka zawsze kierowała moim życiem tak jak ona chciała, do czasu kiedy wyjechała do USA, czyli 4 lata temu. Przeszłam wtedy metamorfozę. Miałam 14lat i mieszkałam sama z bratem. On pracował, ja chodziłam do szkoły i dodatkowo zajmowałam się całym domem. Musiałam wkroczyć w dorosłe życie. Po czasie troche się pozmieniało, mieszkałam w 3-ch różnych miejscach z różnymi ludźmi, tułałam się.. Zmieniłam nastawienie do świata, miałam tylko siebie bo kiedy mama była w PL była mi najbliższa. Szukałam akceptacji, kogoś kto mnie pokocha, aż w końcu po 3-ch latach znalazłam Jacka. Dał mi od siebie dużo ciepła, miłości, tego czego tak bardzo mi brakowało! Jestem inną dziewczyną jak byłam kiedy mama mnie zostawiła i to matce trudno pojąć..
Aktualnie nie mogę wrócić do PL gdyż nie mam dokąd wrócić. Jacek zmieniał prace więc zbytnio funduszy nie ma. Czekamy już ponad miesiąc aż sprzeda się auto żeby kupić mi bilet, wynająć coś i wrócić do PL, do Jacka. Niestety przez wyjazd musiałam opuścić szkołę a w przyszłym roku pisała bym maturę, 4klasa technikum.. Dlatego jak wrócę do PL chcę iść zaocznie do szkoły żeby zdobyć średnie, i pracować. Mam nadzieje, że uda mi się zrealizować plany.
Trzymajcie kciuki ;)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
     
  •  
     
     
  • awatar
     
     
    grafomann
    W jakiej części Stanów aktualnie się znajdujesz? Nie oceniaj całego kraju, myślę, że w USa jest duża różnorodność poglądów zarówno względem obcokrajowców jak i innych rzeczy. Starzy z obsesją na punkcie religii to najgorszy kataklizm, masz rację że ufasz sobie i swojej intuicji, zamiast ulegać opinią matki.
     
  •  
     
    @*G*: Kiedyś też marzyłam o Stanach i wiem, że wiele osób chciało by być na moim miejscu ale miłość wygrała :) Mogę się pochwalić, że dziś zabukowałam bilet i w najbliższy czwartek wracam do Polski, do ukochanego :)
    Poszukam sobie tego filmu i chetnie sobie obejrze, lubie filmy z refleksja :)

    Buziak :)
     
  •  
     
    *G*
    zazdroszczę tego wyjazdu do USA, choć nie masz śmietanki. ale też bym chciała tam pojechać na rok-dwa i zatęsknić za Europą. Marzy mi się to strasznie. Film o którym pisałam u siebie nosi tytuł "Twój na zawsze" z Miechaelem Angarano w roli głównej. Jest też z Pattinsonem, ale to wyjątkowo nudny dramat. ;)
    No i trzymam kciuki ;) !
     
  •  
     
    @Karolajna: no niestety wywiało mnie i to dość daleko :| gdzie dokładnie jesteś? :)
    Dziękuje, pozdrawiam! :)